<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>TranslaBlog</title>
	<atom:link href="http://translablog.wasowska.net/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://translablog.wasowska.net</link>
	<description>O tłumaczeniach - Agnieszka Wąsowska</description>
	<lastBuildDate>Tue, 21 Feb 2012 19:47:19 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.5</generator>
		<item>
		<title>Feminicidio czyli kobietobójstwo</title>
		<link>http://translablog.wasowska.net/2012/02/feminicidio-czyli-kobietobojstwo/</link>
		<comments>http://translablog.wasowska.net/2012/02/feminicidio-czyli-kobietobojstwo/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 21 Feb 2012 19:38:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Agnieszka Wąsowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[różności]]></category>
		<category><![CDATA[antychryst]]></category>
		<category><![CDATA[kobietobójstwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://translablog.wasowska.net/?p=206</guid>
		<description><![CDATA[Feminicidio to morderstwo kobiety ze względu na pogardę i nienawiść wobec jej płci. Czyli kobietobójstwo. Ofiary nie giną tak po prostu – najpierw muszą sporo się nacierpieć. Feminicidio dotyczy zwykle kobiet biednych, z niskich klas społecznych, których rodziny nie mają ani pieniędzy, ani koneksji, by walczyć z systemem. A trzeba z nim walczyć, bo on stoi wyraźnie po stronie winowajcy. Sprawcy niemal zawsze pozostają bezkarni. W zeszłym roku w Meksyku zamordowano ponad 600 kobiet, w Gwatemali – 841, w Hondurasie – 186 i w Salwadorze – 348 (te statystyki obejmują wyłącznie przypadki okrutnych mordów). W nawiązaniu do wpisu Odpowiedzialność tłumacza i filmu Antychryst polecam artykuł Kobietobójstwo w serwisie Feminoteka.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p>Feminicidio to morderstwo kobiety ze względu na pogardę i nienawiść  wobec jej płci. Czyli kobietobójstwo. Ofiary nie giną tak po prostu –  najpierw muszą sporo się nacierpieć. Feminicidio dotyczy zwykle kobiet  biednych, z niskich klas społecznych, których rodziny nie mają ani  pieniędzy, ani koneksji, by walczyć z systemem. A trzeba z nim walczyć,  bo on stoi wyraźnie po stronie winowajcy. Sprawcy niemal zawsze  pozostają bezkarni. W zeszłym roku w Meksyku zamordowano ponad 600  kobiet, w Gwatemali – 841, w Hondurasie – 186 i w Salwadorze – 348 (te  statystyki obejmują wyłącznie przypadki okrutnych mordów).</p></blockquote>
<p>W nawiązaniu do wpisu <a href="http://translablog.wasowska.net/2012/02/odpowiedzialnosc-tlumacza/" target="_self">Odpowiedzialność tłumacza</a> i filmu Antychryst polecam artykuł <a href="http://www.feminoteka.pl/news.php?readmore=5248" target="_blank">Kobietobójstwo</a> w serwisie Feminoteka.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://translablog.wasowska.net/2012/02/feminicidio-czyli-kobietobojstwo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Odpowiedzialność tłumacza</title>
		<link>http://translablog.wasowska.net/2012/02/odpowiedzialnosc-tlumacza/</link>
		<comments>http://translablog.wasowska.net/2012/02/odpowiedzialnosc-tlumacza/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 21 Feb 2012 19:34:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Agnieszka Wąsowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[o tłumaczeniach]]></category>
		<category><![CDATA[antychryst]]></category>
		<category><![CDATA[gutek film]]></category>
		<category><![CDATA[musimy porozmawiać o Kevinie]]></category>
		<category><![CDATA[niania w nowym jorku]]></category>
		<category><![CDATA[Szpieg]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://translablog.wasowska.net/?p=204</guid>
		<description><![CDATA[Tłumaczenia to odpowiedzialna praca. Wiadomo co to znaczy, kiedy mówimy o sprawach sądowych i salach operacyjnych, książkach naukowych, biznesplanach i umowach. Z przymrużeniem oka myślimy o tym w kontekście stron internetowych, tekstów marketingowych i artykułów prasowych. Kiedy zaś mowa o literaturze pięknej i filmie&#8230; o tym nie ma mowy. O tym mówią tylko nawiedzeni odbiorcy. Kocham film. Często chodzę do kina. Oglądam naprawdę dużo. I regularnie wyłapuję błędy. Na rynku jest kilkanaście dużych firm dystrybucyjnych, na ekrany wchodzi kilka tytułów tygodniowo, a na rynku są setki tysięcy tłumaczy. Mimo tego urodzaju firmy dystrybucyjne nie potrafią wybrać odpowiednich pracowników &#8211; tłumaczy i koordynatorów tłumaczeń. Niania w Nowym Jorku, Antychryst, Musimy porozmawiać o Kevienie, Szpieg &#8211; to tylko te tytuły, które przychodzą mi do głowy w 30 sekund. Pierwszy, bo zniszczono w nim niezły żart. Trzy ostatnie, bo błędów i przekłamań dopuszczono się w głośnych filmach chwalonych przez widzów i krytykę. Film Musimy porozmawiać o Kevinie został skrzywdzony. Tłumacz odebrał widzom bardzo ważny kontekst. Na szczęście to znaczenie pojawia się także w obrazie. A jednak widz niepewny swojej percepcji chciałby otrzymać potwierdzenie, którego nie zabrakło w oryginalnym dialogu i nie musiało zabraknąć w polskim. Film Antychryst dla wielu był niezrozumiały, dziwny. Może [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Tłumaczenia to odpowiedzialna praca.</p>
<p>Wiadomo co to znaczy, kiedy mówimy o sprawach sądowych i salach operacyjnych, książkach naukowych, biznesplanach i umowach. Z przymrużeniem oka myślimy o tym w kontekście stron internetowych, tekstów marketingowych i artykułów prasowych.</p>
<p>Kiedy zaś mowa o literaturze pięknej i filmie&#8230; o tym nie ma mowy. O tym mówią tylko nawiedzeni odbiorcy.</p>
<p>Kocham film. Często chodzę do kina. Oglądam naprawdę dużo. I regularnie wyłapuję błędy. Na rynku jest kilkanaście dużych firm dystrybucyjnych, na ekrany wchodzi kilka tytułów tygodniowo, a na rynku są setki tysięcy tłumaczy. Mimo tego urodzaju firmy dystrybucyjne nie potrafią wybrać odpowiednich pracowników &#8211; tłumaczy i koordynatorów tłumaczeń.</p>
<p><em>Niania w Nowym Jorku</em>, <em>Antychryst</em>, <em>Musimy porozmawiać o Kevienie</em>, <em>Szpieg</em> &#8211; to tylko te tytuły, które przychodzą mi do głowy w 30 sekund. Pierwszy, bo zniszczono w nim niezły żart. Trzy ostatnie, bo błędów i przekłamań dopuszczono się w głośnych filmach chwalonych przez widzów i krytykę.</p>
<p>Film <em>Musimy porozmawiać o Kevinie</em> został skrzywdzony. Tłumacz odebrał widzom bardzo ważny kontekst. Na szczęście to znaczenie pojawia się także w obrazie. A jednak widz niepewny swojej percepcji chciałby otrzymać potwierdzenie, którego nie zabrakło w oryginalnym dialogu i nie musiało zabraknąć w polskim.</p>
<p>Film <em>Antychryst</em> dla wielu był niezrozumiały, dziwny. Może łatwiej byłoby go pojąć gdyby widzowie wiedzieli, że bohaterka zajmuje się kobietobójstwem (gynocide) a nie ludobójstwem (genocide) jak chciałby tłumacz. Kobietobójstwo ma bardzo specyficzną historię. Widz nie pozna jej w filmie, ale być może zachęcony wyjątkową fabułą sam by się w nią zagłębił. Dodam, że nie chodzi o samo zabijanie. Raczej o torturę, połączoną nierzadko z nadużyciami seksualnymi. Cóż, widz się tego nie dowie, bo tłumacz poszedł na łatwiznę. I to w filmie dystrybuowanym przez firmę tak przyjazną kinu artystycznemu jak Gutek Film. Sądziłam, że pracownicy tej właśnie firmy powinni rozumieć jak ważne są niuanse.</p>
<p>Kocham film, więc skręca mnie gdy widzę takie byki. Trudno to nawet nazwać błędami w tłumaczeniu. To raczej zwykła niestaranność.</p>
<p>Oczywiście wiem, że każdemu zdarza się przepuścić błąd. Ale każdy kto zna angielski, często chodzi do kina i jest wyczulony na język przyzna, że częstotliwość tych przepuszczeń jest podejrzanie wysoka.</p>
<p>Odpowiedzialność tłumacza względem twórców filmu jest ogromna ponieważ wielu widzów nie oddziela filmu od tłumaczenia (choćby z powodu braku dostatecznej znajomości języka). Film źle przetłumaczony widz uzna często za nudny, głupi lub niezrozumiały, a winą za to obarczy twórców. Zwykle reżysera. Warto o tym pamiętać.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://translablog.wasowska.net/2012/02/odpowiedzialnosc-tlumacza/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>The Growing Film Glossary</title>
		<link>http://translablog.wasowska.net/2012/02/the-growing-film-glossary/</link>
		<comments>http://translablog.wasowska.net/2012/02/the-growing-film-glossary/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 07 Feb 2012 15:31:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Agnieszka Wąsowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[o autorce]]></category>
		<category><![CDATA[różności]]></category>
		<category><![CDATA[słowniki]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[słownik]]></category>
		<category><![CDATA[słownik filmowy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://translablog.wasowska.net/?p=201</guid>
		<description><![CDATA[Mój najnowszy projekt to nieustająco rosnący słownik filmowy: The Growing Film Glossary. Na razie powstaje wersja angielska. Prototyp wersji polskiej znajduje się tu: slownikfilmowy.wasowska.net Mam nadzieję, że uda mi się go rozwinąć do połowy tego roku. Teraz natomiast chwalę się wersją angielską. W ciągu 2 tygodni pojawiło się tam ponad 200 haseł. Do końca lutego będzie ich co najmniej 2 razy tyle. Zapraszam już teraz: The Growing Film Glossary.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Mój najnowszy projekt to nieustająco rosnący słownik filmowy: The Growing Film Glossary. Na razie powstaje wersja angielska. Prototyp wersji polskiej znajduje się tu: <a title="Słownik Filmowy" href="http://slownikfilmowy.wasowska.net/" target="_blank">slownikfilmowy.wasowska.net</a> Mam nadzieję, że uda mi się go rozwinąć do połowy tego roku.</p>
<p>Teraz natomiast chwalę się wersją angielską. W ciągu 2 tygodni pojawiło się tam ponad 200 haseł. Do końca lutego będzie ich co najmniej 2 razy tyle. Zapraszam już teraz: <a title="The Growing Film Glossary" href="http://filmglossary.wordpress.com" target="_blank">The Growing Film Glossary</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://translablog.wasowska.net/2012/02/the-growing-film-glossary/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>&gt;&gt;Pierwsze tłumaczenie zrobiłem w szkole średniej</title>
		<link>http://translablog.wasowska.net/2012/02/pierwsze-tlumaczenie-zrobilem-w-szkole-sredniej/</link>
		<comments>http://translablog.wasowska.net/2012/02/pierwsze-tlumaczenie-zrobilem-w-szkole-sredniej/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 05 Feb 2012 12:14:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Agnieszka Wąsowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[o tłumaczeniach]]></category>
		<category><![CDATA[wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[Engelking]]></category>
		<category><![CDATA[języki obce]]></category>
		<category><![CDATA[Leszek Engelking]]></category>
		<category><![CDATA[literatura]]></category>
		<category><![CDATA[poliglota]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://translablog.wasowska.net/?p=199</guid>
		<description><![CDATA[Ciekawy wywiad z poliglotą, tłumaczem (i nie tylko) literatury czeskiej (i nie tylko), Leszkiem Engelkingiem, znalazłam w internetowym pismie Reflektor. Zwłaszcza druga połowa rozmowy dotyczy tłumaczeń. Polecam: Z familoka w Swiat. Dlaczego Sląsk rodzi dobrych tłumaczy i co, poza Hrabalem, powinno znaleźć się w biblioteczce czechofila? Rozmowa z Leszkiem Engelkingiem.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ciekawy wywiad z poliglotą, tłumaczem (i nie tylko) literatury czeskiej (i nie tylko), Leszkiem Engelkingiem, znalazłam w internetowym pismie Reflektor. Zwłaszcza druga połowa rozmowy dotyczy tłumaczeń. Polecam: <a title="Rozmowa z Leszkiem Engelkingiem" href="http://www.rozswietlamykulture.pl/reflektor/2011/04/12/z-familoka-w-swiat-dlaczego-slask-rodzi-dobrych-tlumaczy-i-co-poza-hrabalem-powinno-znalezc-sie-w-biblioteczce-czechofila-rozmowa-z-leszkiem-engelkingiem/" target="_blank">Z familoka w Swiat. Dlaczego Sląsk rodzi dobrych tłumaczy i co, poza Hrabalem, powinno znaleźć się w biblioteczce czechofila? Rozmowa z Leszkiem Engelkingiem.</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://translablog.wasowska.net/2012/02/pierwsze-tlumaczenie-zrobilem-w-szkole-sredniej/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Prozaicznie o skrótach</title>
		<link>http://translablog.wasowska.net/2012/01/prozaicznie-o-skrotach/</link>
		<comments>http://translablog.wasowska.net/2012/01/prozaicznie-o-skrotach/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 30 Jan 2012 10:48:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Agnieszka Wąsowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[różności]]></category>
		<category><![CDATA[języki obce]]></category>
		<category><![CDATA[skróty]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://translablog.wasowska.net/?p=197</guid>
		<description><![CDATA[Mamy w językach skróty, skrótowce, akronimy&#8230; niedawno zaczęłam się zastanawiać jaka jest między nimi relacja w języku angielskim. Znalazłam krótki i zwięzły artykuł zatytułowany initialism vs. abbreviation vs. acronym. A w nim prosty schemat. Abbreviation jest pojemną kategorią, która mieści w sobie: acronym &#8211; czyli słowa stworzone ze skrótów (pierwsze litery lub pierwsze sylabu, lub inne arbitralnie ustalone cząstki słów). Charakterystyczne jest odczytywanie akronimów jako całych słów: NATO albo PISF (Polski Instytut Sztuki Filmowej). initialism &#8211; czyli skróty utworzone z pierwszych liter odczytywane jako litery &#8211; każda osobno. Na przykład: HTML, TVP. truncation &#8211; skróty tworzone z pierwszej cząstki wyrazu &#8211; np. December &#8211; Dec., porównaj &#8211; por.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Mamy w językach skróty, skrótowce, akronimy&#8230; niedawno zaczęłam się zastanawiać jaka jest między nimi relacja w języku angielskim. Znalazłam krótki i zwięzły artykuł zatytułowany <a href="http://lyberty.com/encyc/articles/abbr.html">initialism vs. abbreviation vs. acronym</a>. A w nim prosty schemat.</p>
<p>Abbreviation jest pojemną kategorią, która mieści w sobie:</p>
<ul>
<li>acronym &#8211; czyli słowa stworzone ze skrótów (pierwsze litery lub pierwsze sylabu, lub inne arbitralnie ustalone cząstki słów). Charakterystyczne jest odczytywanie akronimów jako całych słów: NATO albo PISF (Polski Instytut Sztuki Filmowej).</li>
<li>initialism &#8211; czyli skróty utworzone z pierwszych liter odczytywane jako litery &#8211; każda osobno. Na przykład: HTML, TVP.</li>
<li>truncation &#8211; skróty tworzone z pierwszej cząstki wyrazu &#8211; np. December &#8211; Dec., porównaj &#8211; por.</li>
</ul>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://translablog.wasowska.net/2012/01/prozaicznie-o-skrotach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rzadko się mówi o tłumaczach</title>
		<link>http://translablog.wasowska.net/2012/01/rzadko-sie-mowi-o-tlumaczach/</link>
		<comments>http://translablog.wasowska.net/2012/01/rzadko-sie-mowi-o-tlumaczach/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 23 Jan 2012 21:22:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Agnieszka Wąsowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[o tłumaczeniach]]></category>
		<category><![CDATA[wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[media]]></category>
		<category><![CDATA[radio]]></category>
		<category><![CDATA[rozmowy]]></category>
		<category><![CDATA[tok fm]]></category>
		<category><![CDATA[tokfm]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://translablog.wasowska.net/?p=194</guid>
		<description><![CDATA[Rzadko się mówi o tłumaczach, a szkoda (przynajmniej z naszej perspektywy!). Cieszy, że w radiu Tok fm postanowiono wyciągnąć nas na światło dzienne. Mówi się o inspiracjach, problemach, etosie pracy, wpadkach, sukcesach, marzeniach i wpływie tłumaczy na to, co czytamy. (Ciekawe) rozmowy archiwalne można znaleźć tu: Tłumacza/ka Prowadzi Tomasz Kwaśniewski.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Rzadko się mówi o tłumaczach, a szkoda (przynajmniej z naszej perspektywy!). Cieszy, że w radiu Tok fm postanowiono wyciągnąć nas na światło dzienne. Mówi się o inspiracjach, problemach, etosie pracy, wpadkach, sukcesach, marzeniach i wpływie tłumaczy na to, co czytamy.</p>
<p>(Ciekawe) rozmowy archiwalne można znaleźć tu: T<a href="http://www.tok.fm/TOKFM/0,121940.html">łumacza/ka</a></p>
<p>Prowadzi Tomasz Kwaśniewski.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://translablog.wasowska.net/2012/01/rzadko-sie-mowi-o-tlumaczach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pisać do szpiku kości</title>
		<link>http://translablog.wasowska.net/2012/01/pisac-do-szpiku-kosci/</link>
		<comments>http://translablog.wasowska.net/2012/01/pisac-do-szpiku-kosci/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 05 Jan 2012 21:20:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Agnieszka Wąsowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[o tłumaczeniach]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[literatura]]></category>
		<category><![CDATA[natalie goldberg]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://translablog.wasowska.net/?p=189</guid>
		<description><![CDATA[W myśl zasady, że tłumacz musi tłumaczyć zabrałam się za książkę (bo chcę tłumaczyć książki). Nie jest to powieść, ani poezja, choć autorka ma na koncie i powieści, i tomiki wierszy. W 1986 roku po raz pierwszy ukazała się książka Writing Down the Bones autorstwa Natalie Goldberg. To poradnik pisania podparty filozofią Zen. Otwiera, uczy jak odnaleźć swój głos i jak go szlifować. Pokazuje jak zaufać sobie, a zarazem zajrzeć w siebie głębiej. Pierwsze podejście, tłumaczenie bardzo surowe, wykonałam odręcznie, w zeszycie. Kolejnym etapem było przepisanie wszystkie do komputera i towarzysząca mu wstępna korekta. Teraz wzięłam tekst na warsztat i szlifuję: słowa, frazy i zdania. I w tym miejscu zaczynają się bóle. Dotąd mogłam sobie pozwolić na zdania nieuczesane, kosmate i szorstkie. Wiedziałam, że czas poprawek nadejdzie później. Teraz zmagam się z poprzednimi zaniechaniami. Najtrudniejsze jest jednak dopasowanie języka polskiego do jego angielskiego pierwowzoru. Natalie Goldberg pisze językiem prostym. Unika niejasnych słów i ozdobników. Trzyma się prostych struktur. Te same zdania przeniesione w świat polskiej gramatyki bywają dużo bardziej skomplikowane. Wiem, że muszę je zmienić, aby przywrócić im szlachetną prostotę. Mimo to każda tego typu operacja przynosi zauważalny wewnętrzny opór, prawie odczuwalny ból wywołany chyba lękiem przed ingerencją. Tłumaczom zawsze [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W myśl zasady, że tłumacz musi tłumaczyć zabrałam się za książkę (bo chcę tłumaczyć książki). Nie jest to powieść, ani poezja, choć autorka ma na koncie i powieści, i tomiki wierszy. W 1986 roku po raz pierwszy ukazała się książka <em>Writing Down the Bones</em> autorstwa Natalie Goldberg. To poradnik pisania podparty filozofią Zen. Otwiera, uczy jak odnaleźć swój głos i jak go szlifować. Pokazuje jak zaufać sobie, a zarazem zajrzeć w siebie głębiej.</p>
<p>Pierwsze podejście, tłumaczenie bardzo surowe, wykonałam odręcznie, w zeszycie. Kolejnym etapem było przepisanie wszystkie do komputera i towarzysząca mu wstępna korekta. Teraz wzięłam tekst na warsztat i szlifuję: słowa, frazy i zdania.</p>
<p>I w tym miejscu zaczynają się bóle. Dotąd mogłam sobie pozwolić na zdania nieuczesane, kosmate i szorstkie. Wiedziałam, że czas poprawek nadejdzie później. Teraz zmagam się z poprzednimi zaniechaniami. Najtrudniejsze jest jednak dopasowanie języka polskiego do jego angielskiego pierwowzoru. Natalie Goldberg pisze językiem prostym. Unika niejasnych słów i ozdobników. Trzyma się prostych struktur. Te same zdania przeniesione w świat polskiej gramatyki bywają dużo bardziej skomplikowane. Wiem, że muszę je zmienić, aby przywrócić im szlachetną prostotę. Mimo to każda tego typu operacja przynosi zauważalny wewnętrzny opór, prawie odczuwalny ból wywołany chyba lękiem przed ingerencją. Tłumaczom zawsze towarzyszy obawa, że posuną się za daleko. W tłumaczeniach auiowizualnych nie mam już takich zmartwień. Dokładnie wiem na co mogę sobie pozwolić. W tłumaczeniach książkowych, jak widać, czeka mnie jeszcze wiele doświadczeń.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://translablog.wasowska.net/2012/01/pisac-do-szpiku-kosci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tłumacz musi tłumaczyć</title>
		<link>http://translablog.wasowska.net/2011/11/tlumacz-musi-tlumaczyc/</link>
		<comments>http://translablog.wasowska.net/2011/11/tlumacz-musi-tlumaczyc/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 29 Nov 2011 10:22:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Agnieszka Wąsowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[książki]]></category>
		<category><![CDATA[o tłumaczeniach]]></category>
		<category><![CDATA[dome publiczna]]></category>
		<category><![CDATA[literatura]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://translablog.wasowska.net/?p=186</guid>
		<description><![CDATA[Tłumacz musi tłumaczyć, a tłumacz literatury musi tłumaczyć literaturę. Kto zaś chce zostać tłumaczem literatury powinien zachowywać się czasem jakby już nim był i&#8230; tłumaczyć literaturę. Tłumaczenie to praca mozolna. Zwłaszcza kiedy tekst jest długi i złożony, kryje w sobie rozmaite sensy i wymaga dobrego stylu. Trudno oczekiwać, że młodzi tłumacze z ambicjami będą chwytali za znaną literaturę i tłumaczyli do szuflady. Niech ten nakład pracy znajdzie odzwierciedlenie w liście publikacji! Mój pomysł? Książki z domeny publicznej. Dla niewtajemniczonych &#8211; to książki uwolnione od praw autorskich, czasem w związku z upływem czasu, czasem w związku z decyzją twórcy. Tak czy inaczej, są ich setki. Wystarczy znaleźć odpowiednią, przetłumaczyć ją i opublikować. Jeśli tylko poziom tłumaczenia będzie wysoki. W przeciwnym razie lepiej schować ją do szuflady i poćwiczyć na kolejnej potencjalnej publikacji.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Tłumacz musi tłumaczyć, a tłumacz literatury musi tłumaczyć literaturę. Kto zaś chce zostać tłumaczem literatury powinien zachowywać się czasem jakby już nim był i&#8230; tłumaczyć literaturę.</p>
<p>Tłumaczenie to praca mozolna. Zwłaszcza kiedy tekst jest długi i złożony, kryje w sobie rozmaite sensy i wymaga dobrego stylu. Trudno oczekiwać, że młodzi tłumacze z ambicjami będą chwytali za znaną literaturę i tłumaczyli do szuflady. Niech ten nakład pracy znajdzie odzwierciedlenie w liście publikacji!</p>
<p>Mój pomysł? Książki z domeny publicznej. Dla niewtajemniczonych &#8211; to książki uwolnione od praw autorskich, czasem w związku z upływem czasu, czasem w związku z decyzją twórcy. Tak czy inaczej, są ich setki. Wystarczy znaleźć odpowiednią, przetłumaczyć ją i opublikować. Jeśli tylko poziom tłumaczenia będzie wysoki. W przeciwnym razie lepiej schować ją do szuflady i poćwiczyć na kolejnej potencjalnej publikacji.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://translablog.wasowska.net/2011/11/tlumacz-musi-tlumaczyc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tłumaczymy buty</title>
		<link>http://translablog.wasowska.net/2011/11/tlumaczymy-buty/</link>
		<comments>http://translablog.wasowska.net/2011/11/tlumaczymy-buty/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 29 Nov 2011 10:01:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Agnieszka Wąsowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[linki]]></category>
		<category><![CDATA[słowniki]]></category>
		<category><![CDATA[buty]]></category>
		<category><![CDATA[moda]]></category>
		<category><![CDATA[obuwie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://translablog.wasowska.net/?p=184</guid>
		<description><![CDATA[Buty to jedna z tych rzeczy, których używamy wszyscy. I prawie wszyscy jesteśmy w tym temacie kompletnymi ignorantami. Nie odróżniamy chodaków od drewniaków, nie wiemy co to sztyblety ani oksfordy. Nie potrafimy też nazwać tego, co widzimy. Pada na nas blady strach, gdy w tłumaczonym tekście pojawia się nazwa konkrentego rodzaju buta. Wtedy pomocną dłoń wyciągają: Shoe Leather and Accessory Glossary &#8211; z obrazkami! Glossary of Shoe Desing and Footwear Shoe Vocab Nine West Shoe Glossary Maleva Shoe Terms Glossary &#8211; buty damskie Miłej pracy!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Buty to jedna z tych rzeczy, których używamy wszyscy. I prawie wszyscy jesteśmy w tym temacie kompletnymi ignorantami. Nie odróżniamy chodaków od drewniaków, nie wiemy co to sztyblety ani oksfordy. Nie potrafimy też nazwać tego, co widzimy. Pada na nas blady strach, gdy w tłumaczonym tekście pojawia się nazwa konkrentego rodzaju buta.</p>
<p>Wtedy pomocną dłoń wyciągają:<br />
<a href="http://www.pediwear.co.uk/glossary.php">Shoe Leather and Accessory Glossary</a> &#8211; z obrazkami!<br />
<a href="http://www.shoe-design.com/glossary-footwear-definitions.html">Glossary of Shoe Desing and Footwear</a><br />
<a href="http://homes.chass.utoronto.ca/~ebernhar/shoevoc.html">Shoe Vocab</a><br />
<a href="http://www.ninewest.com/Shoe-Glossary/SHOE_GLOSSARY,default,pg.html">Nine West Shoe Glossary</a><br />
<a href="http://www.malevashoes.com/glossary.html">Maleva Shoe Terms Glossary</a> &#8211; buty damskie</p>
<p>Miłej pracy!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://translablog.wasowska.net/2011/11/tlumaczymy-buty/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przekleństwo Millhaven w tłumaczeniu Romana Kołakowskiego</title>
		<link>http://translablog.wasowska.net/2011/10/przeklenstwo-millhaven-w-tlumaczeniu-romana-kolakowskiego/</link>
		<comments>http://translablog.wasowska.net/2011/10/przeklenstwo-millhaven-w-tlumaczeniu-romana-kolakowskiego/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 22 Oct 2011 18:41:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Agnieszka Wąsowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[o tłumaczeniach]]></category>
		<category><![CDATA[Bartek Kulas]]></category>
		<category><![CDATA[Millhaven]]></category>
		<category><![CDATA[Nick Cave]]></category>
		<category><![CDATA[Przekleństwo Millhaven]]></category>
		<category><![CDATA[Roman Kołakowski]]></category>
		<category><![CDATA[Tomasz Beksiński]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://translablog.wasowska.net/?p=179</guid>
		<description><![CDATA[Fascynujące! Oglądałam dziś animację Millhaven w reżyserii Bartka Kulasa. Znam ją od pewnego czasu. Zrobiła na mnie takie wrażenie, że z przyjemnością oglądałam ją po raz kolejny. Film zamieszczony na YouTube (poniżej) ma angielskie napisy, których wcześniej nie widziałam. Nagle zauważyłam, że po polsku ksiądz, po angielsku profesor, po polsku kremacja, po angielsku pogrzeb&#8230; różnic było więcej. Wstyd się przyznać, nie miałam pojęcia, że to kawałek Nicka Cave&#8217;a! Sądziłam, że to jakiś polski autor popełnił tekst utworu. Co do tego ostatniego niewiele się pomyliłam. Otóż &#8211; tekst Cave&#8217;a przełożył Roman Kołakowski. Przełożył go niesamowicie! To co zrobił to na pewno nie przekład filologiczny. To prawdziwa poezja. Na porównaniu tekstu oryginalnego, tłumaczenia pana Kołakowskiego i innych tłumaczeń (np. Tomasza Beksińskiego) można się mnóstwo nauczyć. Każdy, kto chciałby tłumaczyć poezję powinien się temu przyjrzeć. Obejrzyjcie film. Trwa niecałe 7 minut, a jest naprawdę fajny!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Fascynujące!</p>
<p>Oglądałam dziś animację <em>Millhaven </em>w reżyserii Bartka Kulasa. Znam ją od pewnego czasu. Zrobiła na mnie takie wrażenie, że z przyjemnością oglądałam ją po raz kolejny. Film zamieszczony na YouTube (poniżej) ma angielskie napisy, których wcześniej nie widziałam. Nagle zauważyłam, że po polsku ksiądz, po angielsku profesor, po polsku kremacja, po angielsku pogrzeb&#8230; różnic było więcej.</p>
<p>Wstyd się przyznać, nie miałam pojęcia, że to kawałek Nicka Cave&#8217;a! Sądziłam, że to jakiś polski autor popełnił tekst utworu. Co do tego ostatniego niewiele się pomyliłam. Otóż &#8211; tekst Cave&#8217;a przełożył <a title="Roman Kołakowski Wikipedia" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Roman_Kołakowski" target="_blank">Roman Kołakowski</a>. Przełożył go niesamowicie! To co zrobił to na pewno nie przekład filologiczny. To prawdziwa poezja. Na porównaniu tekstu oryginalnego, tłumaczenia pana Kołakowskiego i innych tłumaczeń (np. <a href="http://krypta.whad.pl/html/tlumaczenia_tomka/murder_ballads.htm" target="_blank">Tomasza Beksińskiego</a>) można się mnóstwo nauczyć. Każdy, kto chciałby tłumaczyć poezję powinien się temu przyjrzeć.</p>
<p>Obejrzyjcie film. Trwa niecałe 7 minut, a jest naprawdę fajny!<br />
<iframe width="420" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/QhL9ZuyrYZk" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://translablog.wasowska.net/2011/10/przeklenstwo-millhaven-w-tlumaczeniu-romana-kolakowskiego/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

